Akcje ONDE są dziś ciekawym przypadkiem dla inwestora, który patrzy jednocześnie na OZE, budownictwo kontraktowe i dywidendę. Spółka łączy wykonawstwo farm wiatrowych i fotowoltaicznych z własnymi projektami energetycznymi, więc jej wyniki zależą zarówno od portfela zleceń, jak i od tempa inwestycji w zieloną energię. W tym tekście pokazuję, jak czytać bieżącą wycenę, co mówią najnowsze raporty i kiedy lepszym rozwiązaniem może być ekspozycja przez fundusz niż zakup pojedynczego waloru.
Najważniejsze liczby o ONDE na start
- Na GPW kurs krążył wokół 8,07 zł, a 52-tygodniowy zakres wynosił 7,90-10,20 zł, więc rynek wycenia spółkę bliżej dolnej części rocznego przedziału.
- W 2025 r. grupa osiągnęła 864,1 mln zł przychodów i 18,9 mln zł zysku netto.
- W I kwartale 2026 r. spółka pokazała 98,8 mln zł przychodów i 4,5 mln zł straty netto, co jest typowe dla sezonowości w budowlance.
- Walne w 2026 r. zatwierdziło dywidendę 0,31 zł na akcję, czyli łącznie ok. 16,9 mln zł.
- Na koniec 2024 r. backlog zewnętrzny wynosił 508 mln zł, z mocnym udziałem projektów wiatrowych i fotowoltaicznych.
- Przy obrotach rzędu 94 tys. zł na sesję płynność nie jest wysoka, więc większe zlecenia wymagają cierpliwości.
Model biznesowy ONDE jest ważniejszy niż sam kurs
Żeby sensownie ocenić tę spółkę, zaczynam od pytania: na czym ona faktycznie zarabia. ONDE działa w trzech obszarach, które wzajemnie się uzupełniają, ale też tworzą dość wyraźną cykliczność wyników. To nie jest klasyczna spółka „od jednego produktu”, tylko wykonawca projektów i jednocześnie właściciel części projektów rozwijanych na własny rachunek.
| Obszar | Co robi spółka | Co to znaczy dla inwestora |
|---|---|---|
| Wykonawstwo OZE | Budowa farm wiatrowych i fotowoltaicznych oraz prace projektowe i formalne. | Przychody są zależne od harmonogramu kontraktów i od tego, ile inwestycji uruchamia rynek. |
| Budownictwo drogowo-inżynieryjne | Kontrakty infrastrukturalne, które uzupełniają główny profil działalności. | To dywersyfikacja, ale też segment o własnej presji na marże i terminowość realizacji. |
| Własne projekty RES | Rozwój projektów energetycznych we własnej grupie. | Potencjał wyższej wartości w przyszłości, ale też dłuższy horyzont i większa zmienność wyceny. |
| Backlog | Portfel zamówień na kolejne miesiące i kwartały. | To najważniejszy bufor przychodów, bo pokazuje, ile pracy już „stoi w kolejce”. |
Na koniec 2024 r. backlog od klientów zewnętrznych wynosił 508 mln zł, z czego 299 mln zł dotyczyło wiatru, 158 mln zł fotowoltaiki, a 51 mln zł segmentu drogowego. To ważna liczba, bo w takich spółkach inwestor nie kupuje tylko obecnego wyniku, ale też widoczność przyszłych przychodów. Z takiego modelu wprost wynika, że kurs nie żyje samą narracją o OZE, tylko tym, czy spółka dowozi kontrakty i marże, więc sprawdźmy, jak wygląda sam wykres.

Co pokazuje bieżące zachowanie kursu
Na sesji z 6 lipca 2026 r. kurs ONDE poruszał się w okolicy 8,07 zł, przy dziennym zakresie 7,88-8,08 zł i obrocie rzędu 93,56 tys. zł. W perspektywie 52 tygodni rynek widział już poziomy od 7,90 zł do 10,20 zł, więc obecna cena znajduje się bliżej dolnej części rocznego przedziału niż jego szczytu.
| Parametr | Wartość | Jak to czytam |
|---|---|---|
| Kurs | 8,07 zł | Rynek nie wycenia spółki jak dynamicznego lidera wzrostu, raczej jak kontraktową firmę z potencjałem odbicia. |
| Zakres sesji | 7,88-8,08 zł | Wahania są umiarkowane, ale przy małej płynności pojedyncze zlecenia mogą mieć znaczenie. |
| Obrót | 93,56 tys. zł | To poziom, przy którym wejście i wyjście z większej pozycji wymaga planu, a nie impulsu. |
| 52 tygodnie | 7,90-10,20 zł | Rynek przeszedł już fazę wyższych wycen, ale nie wrócił do nich na stałe. |
W praktyce taki układ mówi mi jedno: to nie jest papier do oceny po jednym mocnym lub słabym dniu. Przy tej skali obrotu bardziej liczy się cierpliwość, a nie pogoń za ruchem intraday. Sam wykres daje kierunek, ale o jakości wyceny decydują dopiero wyniki, do których teraz przechodzę.
Wyniki za 2025 i pierwszy kwartał 2026 pokazują sezonowość
W 2025 r. grupa wypracowała 864,1 mln zł przychodów, wobec 803,9 mln zł rok wcześniej, ale zysk netto spadł do 18,9 mln zł z 30,3 mln zł. To ważny sygnał: sprzedaż urosła, lecz nie przełożyło się to proporcjonalnie na końcowy rezultat. W kontraktowej spółce budowlanej sam wzrost przychodów nie wystarcza, jeśli marża jest pod presją albo harmonogram realizacji prac nie sprzyja księgowaniu zysku.
| Okres | Przychody | Zysk / strata netto | Wniosek |
|---|---|---|---|
| 2024 | 803,9 mln zł | 30,3 mln zł | Dobry poziom sprzedaży i jeszcze relatywnie mocny wynik końcowy. |
| 2025 | 864,1 mln zł | 18,9 mln zł | Wzrost sprzedaży, ale słabsza konwersja na zysk. |
| I kw. 2026 | 98,8 mln zł | -4,5 mln zł | Słaby początek roku, ale spółka sama wskazuje na mocny backlog i sezonowy charakter działalności. |
W I kwartale 2026 r. ONDE pokazało też ujemny wynik operacyjny i netto, co nie jest zaskoczeniem w spółce zależnej od harmonogramu robót. W budowlance i energetyce kontraktowej pierwszy kwartał bywa najsłabszy, bo część projektów dopiero się rozkręca. Z mojego punktu widzenia ważniejsze od samego znaku minus jest to, że przepływy operacyjne są kapitałochłonne: w 2025 r. były lekko ujemne, a na starcie 2026 r. wyraźnie słabsze. To zwykle oznacza nacisk na należności, zapasy robót i timing fakturowania, czyli obszary, których inwestor nie powinien ignorować.
Jeżeli kolejne kwartały poprawią marżę i lepiej „przerobią” backlog na gotówkę, rynek potrafi to wycenić szybciej niż samą dynamikę sprzedaży. I właśnie dlatego przy tej spółce nie patrzę tylko na wynik, ale też na sposób ekspozycji w portfelu.
Jak widzę ten walor w portfelu funduszy
Tu dochodzimy do sedna tematu funduszy. Dla części inwestorów bezpośredni zakup jednej spółki ma sens, ale tylko wtedy, gdy akceptują oni koncentrację ryzyka. Jeśli ktoś buduje portfel głównie przez fundusze akcyjne, to ONDE może być dodatkiem tematycznym, a nie fundamentem całej strategii. W praktyce chodzi o wybór między większą zmiennością a większą dywersyfikacją.
| Opcja | Kiedy ma sens | Plus | Minus |
|---|---|---|---|
| Bezpośredni zakup akcji | Gdy chcesz pełnej ekspozycji na wynik jednej spółki i akceptujesz wahania kursu. | Pełny udział w potencjalnym odbiciu i w dywidendzie. | Ryzyko wykonawcze, sezonowość i słabsza płynność. |
| Fundusz akcyjny lub ETF sektorowy | Gdy zależy Ci na ekspozycji na OZE, ale nie chcesz ryzyka jednej spółki. | Dywersyfikacja i mniejsza zależność od jednego raportu kwartalnego. | ONDE będzie tylko jednym z wielu składników wyniku. |
| Fundusz szerokiego rynku | Gdy budujesz rdzeń portfela i szukasz stabilniejszej konstrukcji. | Najszersza dywersyfikacja i mniejsza zmienność całego portfela. | Ekspozycja na ONDE zwykle jest symboliczna albo żadna. |
Ważne jest też to, że spółka zachowuje politykę dzielenia się zyskiem. Za 2025 r. walne zgromadzenie zatwierdziło 0,31 zł dywidendy na akcję, czyli łącznie 16,9 mln zł. Przy kursie w okolicy 8 zł daje to stopę rzędu kilku procent, ale ja nie traktowałbym tego jak klasycznej defensywnej dywidendy. To raczej miły element układanki niż powód, by kupować papier wyłącznie dla regularnego dochodu. Jeśli ktoś szuka prostego, pasywnego podejścia, fundusz może być po prostu rozsądniejszy od pojedynczego waloru.
Jak podaje rynek, dywidenda za 2025 r. została już wypłacona, więc ten argument ma dziś znaczenie bardziej jako potwierdzenie polityki kapitałowej niż obietnica stałego dochodu. W mojej ocenie to właśnie tutaj najlepiej widać różnicę między inwestowaniem w jedną spółkę a ekspozycją przez fundusz: w jednym przypadku pilnujesz konkretnego zarządu, wyników i cash flow, w drugim oddajesz część decyzji za cenę większego rozproszenia ryzyka. Gdy rozumiesz już ten kompromis, łatwiej zobaczyć, jakie ryzyka naprawdę mogą przeważyć.
Największe ryzyka są bardziej operacyjne niż marketingowe
Wokół ONDE łatwo budować atrakcyjną historię o OZE, ale rynek zwykle bardziej kara za błędy operacyjne niż nagradza za dobrą narrację. Gdybym miał wskazać najważniejsze ryzyka, ułożyłbym je tak:
- Sezonowość - pierwszy kwartał bywa słaby, a wyniki potrafią mocno poprawić się dopiero później.
- Presja na marże - kontrakty budowlane mają ograniczony bufor błędu, więc każdy wzrost kosztów materiałów, podwykonawców lub logistyki ma znaczenie.
- Kapitał obrotowy - należności i rozliczenia projektów potrafią obciążać przepływy pieniężne, nawet gdy księgowy zysk wygląda przyzwoicie.
- Płynność akcji - przy relatywnie niewielkich obrotach inwestor może kupować i sprzedawać mniej komfortowo niż w dużych spółkach z WIG20.
- Zależność od cyklu inwestycyjnego w OZE - jeśli tempo inwestycji w farmy i magazyny energii spowalnia, portfel zleceń może nie pracować tak, jak rynek oczekuje.
To dlatego nie przesadzałbym z interpretacją pojedynczych komunikatów o nowych kontraktach. Takie informacje są ważne, ale dopiero połączenie backlogu, marży i gotówki pokazuje prawdziwą jakość biznesu. Z mojego punktu widzenia ONDE nadaje się do portfela, ale raczej jako element tematyczny niż jako jedyny nośnik ekspozycji na OZE.
Na co patrzeć w kolejnych raportach, jeśli rozważasz wejście
Jeżeli miałbym obserwować tylko kilka wskaźników w następnych kwartałach, skupiłbym się na tych, które najlepiej pokazują, czy spółka naprawdę poprawia jakość wyników:
- Przełożenie backlogu na przychody - sam portfel zamówień nie wystarczy, jeśli kontrakty są realizowane wolniej niż zakładano.
- Marża brutto i EBIT - tu widać, czy spółka podpisuje lepsze kontrakty, czy tylko rośnie „na obrotach”.
- Przepływy operacyjne - to najlepszy test, czy zysk księgowy zamienia się w realną gotówkę.
- Struktura segmentów - im większy udział projektów OZE i bardziej atrakcyjnych kontraktów, tym lepiej dla jakości biznesu.
- Nowe kontrakty w magazynach energii i OZE - to obszary, które mogą wspierać wycenę, jeśli rynek zobaczy w nich dłuższy, a nie jednorazowy potencjał.
Jeśli portfel ma być stabilny, traktowałbym ONDE jako dodatek, a nie rdzeń strategii. Jeśli natomiast szukasz spółki, która łączy temat transformacji energetycznej z realnym, kontraktowym biznesem i akceptujesz większą zmienność, to ten walor ma sens do dalszego monitorowania. W 2026 r. najważniejsze nie jest to, czy kurs odbije o kilka procent w jedną sesję, tylko czy spółka utrzyma poprawę marż, dowiezie backlog i pokaże lepszą konwersję wyników na gotówkę.